Strona głównaUncategorizedRemont tarasu - jak wykończyć przestrzeń zielenią i nie żałować wyboru materiałów

Remont tarasu – jak wykończyć przestrzeń zielenią i nie żałować wyboru materiałów

Remont tarasu kończy się zwykle w połowie. Płytki ułożone, odpływy sprawdzają się, balustrada zamontowana – i w tym momencie klient mówi, że chciałby jeszcze trochę zieleni. Zaczyna się szukanie donic, często w pośpiechu, bo sezon już trwa albo odbiór jest za tydzień. Efekt jest przewidywalny: donice z pierwszego lepszego marketu, które za dwa sezony będą wyglądać jak przypadkowe rekwizyty. Ten scenariusz powtarza się na tyle często, że zacząłem rozmawiać o doniach już na etapie projektu remontu, nie na końcu.

Taras po remoncie to gotowa powierzchnia z określoną nośnością, odprowadzeniem wody i stylistyką płytek lub deski. Donica musi do tego pasować – nie tylko kolorystycznie, ale też gabarytowo i wagowo. Przy tarasach nad garażem lub stropodachu nośność jest ograniczona i każdy element powyżej pewnej masy wymaga konsultacji z projektem. Przy tarasach naziemnych tego ograniczenia zwykle nie ma, ale i tu warto przemyśleć rozmieszczenie z wyprzedzeniem, zanim kostka lub płytka zostanie ułożona. Przesuwanie dużych donic po świeżo położonej posadzce to prosta droga do zarysowań i reklamacji.

Materiał donic to decyzja, która wraca do klienta po każdej zimie. Tworzywa sztuczne są lekkie i tanie, ale w polskim klimacie zachowują się nieprzewidywalnie – pękają przy mrozie, odkształcają się latem pod ciężarem ziemi, tracą kolor w kilka sezonów. Przy remoncie za kilkadziesiąt tysięcy złotych donica za sto złotych, którą trzeba wymienić po dwóch latach, jest złą ekonomią, nie oszczędnością. Donice betonowe na taras rozwiązują ten problem od strony materiałowej – beton architektoniczny jest mrozoodporny, nie zmienia kształtu ani koloru, nie wymaga konserwacji między sezonami.

Przy wyborze konkretnych produktów patrzę na kilka rzeczy. Pierwsza to grubość ścianki i technologia produkcji – elementy z GRC, czyli betonu zbrojonego włóknem szklanym, mają ścianki rzędu 10-15 mm i są lżejsze od tradycyjnego prefabrykatu przy tej samej wytrzymałości. Przy dużych formatach różnica w masie jest znaczna. Druga rzecz to otwór drenażowy w dnie – powinien być wystarczająco duży, żeby woda odpływała swobodnie, i osadzony tak, żeby donica dała się ustawić na stopkach dystansowych bez blokowania odpływu. Brzmi jak drobnostka, ale przy źle zaprojektowanym odpływie rośliny gniją przez zastój wody, a klient wraca z pretensjami do wykonawcy, nie do producenta donic.

Rozmieszczenie donic na tarasie ma wpływ na odbiór całej przestrzeni. Małe donice rozstawione losowo wyglądają jak bałagan. Duże formaty ustawione w przemyślanym układzie – wzdłuż balustrady, w narożnikach, jako przegroda między strefą wypoczynku a wyjściem – organizują przestrzeń i nadają jej charakter. Standardowo przy tarasach powyżej 20 m² zaczynam od formatów 60×60 cm, przy większych od 80×80 cm lub od kompozycji kilku mniejszych elementów. Stylowe donice betonowe w odpowiednim formacie i kolorze mogą być elementem wykończenia, który zapamiętuje się tak samo jak płytka czy balustrada – albo są niewidzialne, bo dobrze wpisują się w całość.

Kwestia koloru i faktury betonowych donic przy remoncie tarasu jest niedoceniana. Beton architektoniczny barwiony w masie tlenkami żelaza daje kolory w zakresie od jasnych szarości przez beże i brązy po antracyt. To paleta, która współgra z większością płytek tarasowych dostępnych na rynku – jasny gres, ciemny antracyt, drewnopodobna deska kompozytowa. Przy zamówieniu warto podać numer lub próbkę płytki i zapytać producenta o referencyjną próbkę donic – różnica między betonem “szarym” od różnych producentów może być spora.

Montaż donic na tarasie to ostatni etap, który często schodzi na drugi plan. A tu jest kilka rzeczy, które można zepsuć. Donica stojąca bezpośrednio na płytce blokuje odpływ wody pod sobą i może powodować odbarwienia posadzki albo przy długim kontakcie z wilgocią – uszkodzenie fug lub kleju. Stopki dystansowe z tworzywa lub gumy ustawiają donicę na kilka milimetrów ponad posadzką, woda swobodnie odpływa i płytka oddycha. Przy ciężkich elementach warto też sprawdzić, czy posadzka jest wypoziomowana – donica betonowa na nierównym podłożu z czasem może się przesuwać albo pęknąć przy punktowym nacisku na krawędź.

Taras po solidnym remoncie zasługuje na wykończenie, które będzie wyglądać tak samo dobrze za dziesięć lat. Donice to ostatni detal, który zamyka całość – i jedyny, który można kupić w pośpiechu i żałować przez kolejną dekadę.

________________________________________________________________________
ARTYKUŁ SPONSOROWANY | Drogi czytelniku powyższy artykuł może być materiałem reklamowym (artykułem sponsorowanym), który został napisany lub zlecony przez reklamodawcę. 

Więcej artykułów

Popularne