Na co uważać podpisując umowę z generalnym wykonawcą budowy domu jednorodzinnego?

0
276

Według powszechnej opinii przejście przez budowę domu jednorodzinnego to ciężkie zadanie, które może kosztować wiele nerwów. Szczególne obawy budzi współpraca z generalnym wykonawcą. Jak wiadomo, lepiej uczyć się na kogoś błędach niż na swoich, dlatego w niniejszym artykule przedstawiamy typowe problemy jakie mogą się przydarzyć na linii inwestor – generalny wykonawca.

Umowa to podstawa

Najważniejsza kwestia dotyczy podpisania umowy. Partnerska umowa zabezpieczająca interesy każdej ze stron to absolutna podstawa do rozpoczęcia współpracy. Niedopuszczalne jest rozpoczęcie prac bez podpisania umowy, przelewanie zaliczek których nie ma w umowie lub doliczanie prac dodatkowych, o których nie było mowy w umowie. Jeśli na takie wyjątki będziesz się zgadzał/a to możesz być pewny/a, że jest to pierwszy krok do problemów i nieporozumień. Przestrzegamy przed wciągnięciem się w kupowanie bliżej nieokreślonych materiałów. Dopełnij wszelkich starań, żeby koszty materiałów i zapotrzebowanie materiałowe było jawne. Pozwoli to uniknąć sytuacji, w której cegły stale się kończą, bo są kolokwialnie mówiąc wywożone w bagażniku murarza.

Na co zwrócić uwagę podpisując umowę?

Wykonawca, na którego postawisz powinien mieć odpowiednie doświadczenie i kompetencje. Raczej należy, jak ognia unikać sytuacji, w której trafiamy w ręce pośrednika, który zatrudnia podwykonawców a jego wiedza i kompetencje bardziej przypominają sprzedawcę aniżeli kierownika budowy.

Na co jeszcze zwrócić uwagę? Firma powinna mieć w portfolio co najmniej jeden dom wybudowany w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Firma, z którą podpisujesz umowę powinna dać Ci możliwość dokładnego zapoznania się z jej treścią i naniesienia poprawek. Jeszcze przed wbiciem pierwszej łopaty szczegółowo powinny być omówione wszystkie etapy budowy domu jednorodzinnego (w tym ustalone terminy oraz obowiązki każdej ze stron). Powinieneś mieć możliwość zadania dowolnych pytań i w każdym przypadku powinieneś liczyć na merytoryczną odpowiedź. Brak kompetencji, który widać jeszcze przed podpisaniem umowy to zły znak dla inwestora.